Blaszak w Dwerniku otwarty, wczasowicze kąpią się w Sanie znak, że zaczęły sie wakacje.
Pogoda dopisuje niczym w Egipcie, ale mieszkańcy gospodarstwa wcale nie cieszą sie z nadmiaru tego upału. Kury szukają schronienia w kurniku zamiast grzebać w ziemi i szukać tego co dla nich najsmaczniejsze. Koty również kryją sie po ciemnych i chłodnych kątach. A najbardziej cierpię ja, bo w taki upał to nawet w ogrodzie nie można nic popracować. W ogóle nie da się nic robić, kiedy z nieba leje sie żar. Czyli co, mam się rozłożyć w cieniu pod gruszą na dowolnie wybranym boku i czekać aż powietrze na wieczór sie schłodzi? No nie, tak dobrze to nie ma, coś robić trzeba.