I po świętach

Ach, cóż to jest za zima!

Najlepiej mi z nią w domu przy grzejniku, z ciepłą herbatą i pulchnym niemowlakiem przy boku. Patrzymy ze zdumieniem na termometr, na śnieg i od 10 lat kiedy tu jesteśmy, takiej zimy w Bieszczadach nie zaznaliśmy.

Myślę, że goście noworoczni wrócili do swych domów zadowoleni. Mróz w sylwestrową noc dopisał a jakże (-16). Ognisko było szczelnie otoczone ludzkim pierścieniem. Bigos utrzymywał odpowiednią dla brzucha temperaturę, szampan zaś przybrał formę koktajlu z lodem. Daliśmy radę.

Dziś mrozy dwudziestokilku stopniowe za nami, śniegu znów dopadało i wciąż ma go przybywać. To chyba dobry rok aby ferie spędzić w górach na nartach, spacerach z rakietami , na biegówkach , konno albo pod kocem z książką. W Bieszczadach wszystko to znajdziecie.

Zapraszamy do naszego gospodarstwa agroturystycznego w Dwerniku przez cały rok.